Ona tzn ja - stuknięta, rozwrzeszczana, humorzasta, nienasycona, roztrzepana ... z ADHD, ambitna, bardzo pracowita, chce robić wszystko, głodna wiedzy, bliskości człowieka ....eeee dużo by wymieniać - sinusoida.
i ON - właśnie, tyle lat i chyba ciągle Go nie znam: mądry, zarozumiały, leniwy ale i bardzo pracowity, obowiązkowy i nie, czuły i gbur bez ogłady, nic nie chce a jednak się czepia i wymaga
Bedę tu też pisać o nas, żeby się wygadać nie obarczając Jego, bo chyba ogólnie ma mnie już dosyć i w celu utrzymania w jako takim, znośnym stanie, atmosfery w małżeństwie niegdyś bardzo zakochanych dwojga ludzi przeciwnej płci. Czy teraz zakochanych...
Jeśli rozstając się o godz 22-z ukochanym myślisz, że świat Ci się wali na głowę bo nie zobaczysz tej drugiej osoby do jutra po południu i o północy wsiadasz w tramwaj, zostawiasz wszystko i jedziesz do Niego wbrew logice, bezpieczeństwu i wpojonej przez mamusię przyzwoitosci to mam nadzieję, ze takie coś nie wygasa ot tak sobie i ....teraz też zakochanych tylko - dokładanie do pieca jest coraz trudniejsze i wymaga coraz więcej cierpliwości i wysiłku w obecnym ferworze walki: dwójka dzieci, praca tj-kasa, ambicje, kontakty międzyludzkie i takie tam...
Teraz ciężko pogodzić się z pewnym ochłodzeniem związanym z dorosłym bardzo dynamicznym życiem.
Nie ma czasu -trzeba położyc małego spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz